3 powody, dla których warto odwiedzić Sanok

Sanok, czyli rodzinne miasto słynnego malarza o mrocznej duszy, nie jest może turystyczną mekką, ale kryje w sobie kilka interesujących miejsc. Mnie pozytywnie zaskoczył. 

Sanok to niemal 40-tysięczne miasto na Podkarpaciu, w którym spora część z Was prawdopodobnie już była – przejazdem, po drodze w Bieszczady. Ze względu na umiejscowienie Sanoka na mapie Polski, mało kto tu przyjeżdża specjalnie. Jednak ja, korzystając z krótkiego pobytu w tym rejonie kraju, się skusiłam.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-rynek.jpg" size="640"/]

Rynek w Sanoku.

Jakie są moje pierwsze wrażenia? Z pewnością Sanok swoim charakterem pod wieloma względami przypomina mi rodzinne Jasło. Dotarły tu unijne pieniądze, więc miasteczko jest pięknie odremontowane i kolorowe, a muzea mają wysoki standard, niczym nie ustępujący krajom Europy Zachodniej. Z drugiej strony, Sanok to – podobnie jak Jasło – nie metropolia, a niewielkie podkarpackie miasto, które jest ciche, spokojne i niezbyt bogate, więc nikt tu nie sili się na pretensjonalność. Nie pije się tu eko-szejków z jarmużem i spiruliną, za to wciąż można się napić kawy za 2,50 zł i zjeść lody śmietankowe, które mi osobiście przypomniały smak dzieciństwa.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-ul.-3-Maja.jpg" size="640"/]

Centrum Sanoka.

Jednak do Sanoka nie przyjechałam po to, by przechadzać się po jego ulicach, a po to, by zobaczyć miejsca, z których słynie. Portal Trip Advisor wymienia ich dokładnie trzy. Może i niewiele, ale i tak o trzy więcej niż w Jaśle… Poza tym, nie są to miejsca byle jakie.

Oto one.

1. Wystawa prac Zdzisława Beksińskiego.

Galeria prac Zdzisława Beksińskiego – jednego z najmroczniejszych polskich malarzy – mieści się w murach Muzeum Historycznego na zamku w Sanoku. Zajmuje aż trzy piętra, co nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że Beksiński to właśnie sanockiemu muzeum przekazał swoje prace w testamencie. Łącznie jest tu ich ponad 300. Wśród nich znajdują się najsłynniejsze obrazy malarza, który stał się wręcz ikoną, nie tylko ze względu na swój talent, ale także smutne życie i tragiczną śmierć.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-Sanok-wystawa.jpg" size="640"/]

Wystawa prac Zdzisława Beksińskiego.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-obraz-jeździec.jpg" size="640"/]

Dynamiczny obraz Beksińskiego – jedna z moich ulubionych prac tego artysty.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-obraz-dolina-2.jpg" size="640"/]

Ponura dolina.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-obraz-wariatkowo-2.jpg" size="640"/]

Ten obraz mi jakoś dziwnie pasuje do naszych wariackich czasów.

Ponadto, muzeum posiada sporą kolekcję grafik (także tych komputerowych) Beksińskiego, a galerię uzupełnia pokój, w którym wiernie odtworzona została warszawska pracownia artysty. Jak się okazało, była ona prawie tak depresyjna, jak jego obrazy.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-pracownia-Warszawa.jpg" size="640"/]

Odtworzona warszawska pracownia Zdzisława Beksińskiego.

Beksiński to chyba najsłynniejszy (były) obywatel Sanoka i widać go tu na każdym kroku. Na rynku w Sanoku znajduje się jego pomnik, a przejeżdżając przez to miasto, trafia się na wielkie rondo im. Zdzisława Beksińskiego. Zresztą, trudno się dziwić, bo to właśnie kolekcja obrazów tego malarza przyciąga do Sanoka najwięcej turystów.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-pomnik-Sanok.jpg" size="640"/]

Pomnik Zdzisława Beksińskiego na rynku w Sanoku.

To ironia losu, bo akurat samemu Beksińskiemu na sławie nie zależało – gdyby nie jego obrotny marszand, prawdopodobnie byłby on znany tylko lokalnie. Tymczasem obecnie bez jakiejkolwiek przesady można o nim mówić jako o jednym z najsłynniejszych polskich malarzy współczesnych. I choćby dlatego warto odwiedzić sanockie muzeum i zobaczyć dzieła Beksińskiego na własne oczy. Jego obrazy nie pozostawią was obojętnymi.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Beksiński-obraz-ostatni.jpg" size="640"/]

Ostatni obraz Beksińskiego, ukończony w dniu jego morderstwa.

2. Kolekcja ikon.

Muzeum Historyczne w Sanoku posiada także inną ciekawą wystawę – ogromną kolekcję ikon pochodzących z karpackich cerkwi. Chociaż oglądanie zbioru ikon nie dla każdego brzmi fascynująco, ale dla mnie ta wystawa była pozytywną niespodzianką.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-ikona-sąd-ostateczny.jpg" size="640"/]

Ikona przedstawiająca sąd ostateczny.

Największe wrażenie zrobiła na mnie wielkość wystawy – to nie jest jakiś marny pokoik, w którym powieszono małe ikony drugiego sortu, jak to czasem bywa w muzeach. To miejsce, w którym od ikon mieni się w oczach, a niektóre z nich zajmują pół ściany. Niektóre ikony pochodzą z XV wieku, a więc mają niemal 600 lat! I chociaż wyraźnie nadgryzł je ząb czasu, to ich przejaskrawiona, odrealniona forma, połączona z dużymi ilościami złota i kolorów, wciąż prezentuje się przepięknie.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-ikony.jpg" size="640"/]

Ikony otaczają nas ze wszystkich stron.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-ikony-krzyże.jpg" size="640"/]

Sztuka cerkiewna w sanockim muzeum.

Wiele eksponatów pochodzi z miejsc, których już nie ma – z uroczych, drewnianych cerkwi, których niegdyś na terenach dzisiejszego pogranicza polsko-ukraińskiego było całe mnóstwo. Dzisiaj jest ich znacznie mniej, ale i tak Podkarpacie pozostaje świetnym miejscem na zwiedzanie tego typu budowli. Wiele z nich znajduje się w niewielkich, malowniczych górskich wsiach.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-ikona-krzyż.jpg" size="640"/]

Sztuka cerkiewna w sanockim muzeum.

3. Skansen.

… czyli Muzeum Budownictwa Ludowego. Nazwa tego miejsca może odstraszać poszukiwaczy wrażeń i ja również do wizyty w nim podchodziłam raczej z rezerwą. Ale jednocześnie, byłam zaintrygowana pozytywnymi opiniami o skansenie, które przeczytałam w internecie i które słyszałam na żywo.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-wioska-Łemków.jpg" size="640"/]

Łemkowska wioska w sanockim skansenie.

I tu również byłam pozytywnie zaskoczona. Sanocki skansen wcale nie zabiera nas bardzo daleko wstecz – spora część wystawionych tam budynków pochodzi zaledwie z końca XIX wieku lub początku XX wieku. Wydawałoby się, że to relatywnie niedawno, ale patrząc na wygląd chat, dworków czy warsztatów rzemieślniczych, uświadamiamy sobie, jak wielki postęp zrobiła ludzkość w ciągu zaledwie jednego stulecia. Ba, tu nie chodzi nawet jedynie o postęp technologiczny. Zmieniliśmy się także my, sami ludzie – a na pewno zmienił się nasz wzrost, ponieważ do krótkich łóżek, które sto lat temu służyły osobom dorosłym, dzisiaj zmieściłyby się często jedynie dzieci i wyjątkowo drobni dorośli.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-wejście-do-chaty.jpg" size="640"/]

Mikroskopijne wejście do chaty…

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-wnętrze-chaty.jpg" size="640"/]

…i małe łóżka. Jak widzicie, luksusów nie było.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-kowal.jpg" size="640"/]

Można uruchomić miech w kształcie smoka…

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-straż-pożarna.jpg" size="640"/]

… i zobaczyć, czym wozili się strażacy 100 lat temu.

Skansen, który utworzony został w 1958 r., do dzisiaj ewoluuje, gdyż przenoszone są tam kolejne budynki. Ale już teraz jest to kawał dobrej muzealnej roboty. To miejsce (zajmujące zresztą spory teren, więc szykujcie się na dłuższy spacerek) zabiera nas na rynek galicyjskiego miasta, by potem zaprowadzić do leśnej cerkwi Bojków, do wioski Łemków, do szkoły w pogórzańskiej miejscowości, do żydowskiego domu, a nawet do miejsca pracy pierwszych nafciarzy. Jest ciekawie i, co ważne, nie ma tu (być może – jeszcze) tłumów turystów i okropnej komercyjnej cepelii. Jakieś sklepiki z pamiątkami są, ale nie rażą w oczy.

Kto by pomyślał, że podkarpacki folklor może być tak ciekawy.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-kapliczka-wiatrak.jpg" size="640"/]

Przydrożna kapliczka i wiatrak przy jednej z chat.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-dworek.jpg" size="640"/]

Jest też ładnie odnowiony dworek, idealny do robienia sobie zdjęć ;)

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-rynek-galicyjski.jpg" size="640"/]

Rynek galicyjskiego miasteczka. Tłumów nie ma.

W zasadzie wszystkie trzy powyższe atrakcję mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Owszem, Sanok to nie Paryż czy Kraków i niekoniecznie warto tu jechać specjalnie kilkaset kilometrów. Ale będąc w tym rejonie Polski, na pewno warto tu zaglądnąć.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/08/Sanok-skansen-samolot.jpg" size="640"/]

No ok, w skansenie jest TROCHĘ turystycznego badziewia ;)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>