Gdzie mieszkać w Nowym Jorku?

W której dzielnicy Nowego Jorku mieszkać, by przyjemnie spędzić czas w tym mieście? A których rejonów raczej unikać? Oto mój subiektywny przegląd.

Planując wyjazd do Nowego Jorku, jedną z kluczowych rzeczy jest znalezienie odpowiedniego hotelu lub mieszkania. Jak to zrobić, żeby nie żałować później swojego wyboru? Na początek parę zasad, którymi polecam się kierować.

Zasada pierwsza: nie liczcie na okazje cenowe. Nowy Jork jest drogi, więc mieszkania i hotele kosztują tu sporo. Koniec, kropka.

Zasada druga: jeśli dany pokój lub mieszkanie wydają się wam podejrzanie tanie, to prawdopodobnie jest jakiś haczyk: albo miejsce jest mikroskopijne, albo nie ma okna (!) tudzież okno wychodzi na ścianę budynku obok, albo okolica jest brudna i brzydka, albo jest naprawdę daleeeeeko od Manhattanu i wszelkich miejsc, które warto zwiedzić.

Zasada trzecia: nie szukajcie “spokojnego” miejsca. Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi, a więc z zasady jest tu głośno, zwłaszcza na Manhattanie. Ciche miejsce na ogół oznacza, że będziecie musieli długo dojeżdżać do miejsc, w których dzieje się coś ciekawego.

Zasada czwarta: jeśli was stać, wybierzcie Manhattan, ewentualnie bliski Brooklyn. Oczywiście można znaleźć ładne miejsca do spania na Queens czy Bronksie, ale dla mnie Nowy Jork to Manhattan i osobiście nie brałam pod uwagę żadnego innego rozwiązania. Jeśli już przyjeżdżam do NYC, to chcę znajdować się w centrum wydarzeń. Nie po to tu jestem, aby odpoczywać ;)

Zasada piąta: po przeczytaniu wszelkich porad, na końcu i tak dobierzcie sobie miejsce, które do Was pasuje. Jeśli wolicie “nudną” dzielnicę od tej “imprezowej”, to po prostu ją wybierzcie.

Tyle wstępnych zasad – teraz czas na subiektywny przegląd poszczególnych dzielnic.  Tak jak wspomniałam, ja rozważałam tylko i wyłącznie Manhattan, więc szczegółowo omówię właśnie tę wyspę. Na początek orientacyjna mapka, pokazująca części Manhattanu i podział na jego mniejsze dzielnice.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/Manhattan-Neighborhoods-description.bmp" size="640"/]

Dzielnice Manhattanu

Każda część Manhattanu – Downtown, Midtown, itd. – ma swój niepowtarzalny klimat. Niektóre są bardziej luksusowe, inne raczej brudne i imprezowe – dlatego warto zawczasu znać charakter danego miejsca. Mój subiektywny przegląd ma za zadanie ułatwić Wam podjęcie decyzji.

Zaczynamy od samego południa Manhattanu…

DOWNTOWN

…czyli Dolny Manhattan, rozciąga się od południowego krańca wyspy aż do 14-tej ulicy. To miejsce bardzo zróżnicowane, w którym można znaleźć zarówno spokojne zakątki, jak i tętniące życiem imprezownie. Jestem przekonana, że każdy tu znajdzie coś dla siebie – ale warto dzielnicę dopasować do swoich preferencji, żeby nie cierpieć od hałasu czy drożyzny.

Financial District

Dzielnica finansowa to miejsce pełne sięgających nieba wieżowców. W ciągu dnia czuć tu powiew dużych pieniędzy i wiecznego pośpiechu za sprawą przemykających ulicami pracowników wielkich korporacji finansowych, w nienagannie skrojonych garniturach i garsonkach. Dla wielu osób jest to jednak miejsce bezduszne, które traci swój urok po zachodzie słońca. Wtedy finansiści rozchodzą się do swoich domów lub do restauracji w innych częściach miasta, ponieważ w tutejszych szarych budynkach trudno o przytulną knajpkę.

Nie jest to więc najbardziej klimatyczne miejsce na Manhattanie, zwłaszcza wieczorami. Ale dzielnica finansowa ma też swoje mocne akcenty w postaci nabrzeża, zwłaszcza Battery Park, z którego można obserwować stojącą w oddali Statuę Wolności.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Wall-Street.jpg" size="640"/]

Wall Street to oczywiście najsłynniejsza ulica dzielnicy finansowej.

TriBeCa, SoHo

Dzielnice bardzo ładne i bardzo drogie. To właśnie tu można znaleźć charakterystyczne budynki z metalowymi schodami na zewnątrz. Jeśli lubicie industrialny klimat, a jednocześnie jesteście estetami, to będzie to perfekcyjne miejsce dla was. No i oczywiście jeśli macie wystarczająco duży budżet.

West Village, Greenwich Village

Dla mnie te dzielnice to kwintesencja Nowego Jorku. To piękne kamieniczki, otoczone zielenią, pomiędzy którymi można sobie spokojnie pospacerować. To wyluzowany, a zarazem elegancki klimat - urocze sklepiki (często luksusowych marek) i klimatyczne restauracje. To narożne kafejki, w których można wypić poranną kawę patrząc, jak budzi się miasto.

Tak tak, domyślacie się pewnie, że to wszystko ma swoją cenę. Wysoką. Ale jeśli was stać, to polecam.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-West-Village-the-spotted-pig-e1475657724288.jpg" size="640"/]

Wieczór. Jedna z zatłoczonych restauracji w West Village.

Chinatown, Little Italy

Chinatown coraz bardziej wciska się w granice włoskiej dzielnicy sprawiając, że ta ostatnia obejmuje już zaledwie kilka uliczek. I wraz z tym, mnożą się tu stoiska z chińskimi pamiątkami, dziwnymi artykułami spożywczymi rodem z Azji oraz restauracjami dim sum.

Chinatown i Little Italy to dzielnice głośne i brudne. I chociaż może was skusić niska cena tutejszych hoteli i mieszkań, a także bliskość widowiskowych mostów Brooklyn Bridge i Manhattan Bridge, to dla mnie mieszkanie w tym miejscu byłoby, ujmując to delikatnie, niekomfortowe.

Ale koniecznie przyjdźcie tu coś zjeść!

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Chinatown-Little-Italy.jpg" size="640"/]

Pogranicze Chinatown i Little Italy.

East Village i Lower East Side

Za dnia jest tu kolorowo, artystycznie, hipstersko i trochę dziadowsko, a nocą to miejsce zamienia się w jedną wielką imprezownię. Jest to więc z zasady dobra miejscówka dla osób młodych, którym nie przeszkadza malutki pokoik, brud i hałas, a jednocześnie chcieliby mieć imprezę tuż za rogiem, a nie dojeżdżać na nią metrem. Nie jest tu tanio, ale ceny są przystępniejsze niż w zachodniej części Dolnego Manhattanu.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Lower-East-Side.jpg" size="640"/]

Kolejny poimprezowy poranek na LES.

MIDTOWN

…czyli środkowa część Manhattanu, powyżej 14-tej ulicy aż do Central Parku. To miejsce, które wiele osób uznaje za nudne w porównaniu z Downtown, ale ja tego zdania nie podzielam. Jest tu na pewno taniej niż w południowych dzielnicach takich jak TriBeCa, SoHo czy West Village – a też jest to dzielnica nafaszerowana ciekawymi miejscami do zwiedzania i klimatycznymi kafejkami czy restauracjami. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać.

Chelsea, Flatiron, Union Square

Rejony ładne i artystyczne, bardzo klimatyczne. Mieszkałam przez jakiś czas przy Union Square i był to strzał w dziesiątkę. Te miejsca są świetnie skomunikowane z wieloma częściami Nowego Jorku, więc są idealne z perspektywy turysty, który chce wygodnie zwiedzać miasto i nie tracić czasu na długie dojazdy. Albo usiąść gdzieś na Union Square lub w Madison Square Park, obserwować przemykających ulicami ludzi i wczuć się w rytm tego miasta… Bajka!

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Union-Square.jpg" size="640"/]

Union Square.

Theater District

…czyli miejsce skupione wokół niesławnego Times Square. Warto tu przyjechać, zobaczyć to miejsce wieczorem, gdy wokół migoczą wielkie billboardy, albo przejść się na sztukę na Broadway’u.

Ale mieszkanie tutaj może być mordęgą ze względu na gęste tłumy turystów i związane z tym turystyczno-plastikowe badziewie w postaci sklepów z pamiątkami czy zatłoczonych sieciowych restauracji.

Pozostałe części Midtown

Pozostałe rejony w Midtown faktycznie wydają się mało ciekawym miejscem do zamieszkania. Wyjątkiem jest Hell’s Kitchen, czyli północno-zachodnia część Midtown, która górnym koniuszkiem zahacza o Central Park, a w której również znajduje się dużo dobrych restauracji oraz kawałek przyjemnego nabrzeża, dobrego na spacery.

Poza tym Midtown ma do zaoferowania kilka stałych punktów w planie każdego tutejszego turysty, takich jak Rockefeller Center, Empire State Building, Grand Central czy też Public Library z przyległym Bryant Park. Ale o ile są to miejsca obowiązkowe do zobaczenia, to zamieszkanie w ich okolicach jest już wątpliwym pomysłem ze względu na tłumy turystów w ich okolicach i ogólnie dość biznesowy charakter dzielnicy.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Midtown-street-e1475657642587.jpg" size="640"/]

Midtown.

UPPER WEST SIDE i UPPER EAST SIDE

To miejsca pełne luksusowych apartamentów z lokajami oraz pięknych kamienic. Można tu znaleźć trochę przyjemnych knajpek oraz parę ciekawych miejsc do zwiedzenia, na czele z rozległym Central Parkiem, Muzeum Historii Naturalnej czy MET.

Ogólnie jest tu ładnie, drogo, a jednocześnie… dość nudno. Zwłaszcza wieczorami życie przenosi się do dolnego Manhattanu. Więc o ile nie macie zamiaru codziennie rano biegać po Central Parku, to UWS i UES niekoniecznie będą dobrym rozwiązaniem.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Upper-East-Side.jpg" size="640"/]

Piękna kamienica na Upper East Side.

UPPER MANHATTAN

…czyli fragment Manhattanu rozciągający się na północ od Central Parku. Dobrze skomunikowany z resztą Manhattanu i Bronksem, a także oczywiście tańszy niż pozostałe partie wyspy. Ale klimat jest tu już zupełnie inny. Osobiście jeśli miałabym dojeżdżać na Dolny Manhattan i do Midtown, to już prędzej wybrałabym nocleg w zachodnim Brooklynie.

I tu docieramy do ostatniego pytania…

No właśnie, a może by tak mieszkać poza Manhattanem?

Gdy odwiedzałam Nowy Jork, nie brałam tego pod uwagę. Dlaczego? Bo chciałam być w centrum wydarzeń i mieć relatywnie blisko do najważniejszych miejsc na Manhattanie.

Po zwiedzeniu części Brooklynu wiem już jednak, że prawdopodobnie świetnie bym się czuła w zachodnich częściach tej dzielnicy, takich jak Brooklyn Heights czy DUMBO. Rozpościera się z nich przepiękny widok na Dolny Manhattan, ale – niestety – w związku z tym są także bardzo drogie. Tymczasem wrażenia nie zrobił na mnie wychwalany artystyczny Williamsburg, a zadziwiająco obco czułam się w polskiej dzielnicy, czyli na Greenpoincie.

Jeśli macie skromniejszy budżet, to Brooklyn może być dobrym rozwiązaniem, bo jest dobrze skomunikowany z Manhattanem. Jednocześnie, jest to naprawdę wielka dzielnica Nowego Jorku, więc trzeba wiedzieć, które rejony warto brać pod uwagę. Ten wpis może Wam w tym pomóc. Oczywiście do dyspozycji są także Queens, Bronx i Staten Island – dzielnice dużo tańsze, ale też gorzej skomunikowane z kluczowymi turystycznymi atrakcjami.

Niezależnie od tego, którą dzielnicę wybierzecie… bawcie się świetnie w NYC!

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/10/NYC-Empire-State-Building-from-Brooklyn-Bridge-e1475656403150.jpg" size="640"/]

Widok na Empire State Building z Brooklyn Bridge.

One thought on “Gdzie mieszkać w Nowym Jorku?

Odpowiedz na „Frank Sinatra.Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>