Smaki Madrytu

Tortilla, paella, jamón, churros, cortado… Nazwy hiszpańskich potraw brzmią jak muzyka,  a ich smak nierzadko jest równie przyjemny dla podniebienia. Moja listopadowa wizyta w Madrycie była idealną okazją na przypomnienie sobie smaków Hiszpanii.

Większość turystów kojarzy hiszpańskie jedzenie z wszechobecnymi tapas barami. I trudno się temu dziwić, bo bary z przekąskami podawanymi na niewielkich talerzykach są stałym elementem tutejszego krajobrazu. Ale kuchnia hiszpańska dla mnie to nie tylko tapas, ale także parę innych standardów, których warto wypróbować w tym kraju – i wracać do nich za każdym razem, gdy się tu jest.

Po pierwsze: tortilla.

…czyli nic innego, jak omlet z ziemniakami, a czasem także z innymi dodatkami. Może i nie jest to wyszukana potrawa, ale dla mnie to punkt obowiązkowy przy każdym pobycie w Hiszpanii. Tortilla to dla mnie idealna opcja śniadaniowa, która daje siłę na późniejsze spacery.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/tortilla-coffee-cortado.jpg" size="640"/]

Tortilla w wersji mini.

Po drugie, wieprzowina.

Hiszpania słynie ze swojej suszonej, długo dojrzewającej szynki (jamón), którą można tu kupić w plastrach, zjeść jako przystawkę w restauracji, jako idealną podkładkę pod sangrię w tapas barze albo kupić sobie pokrojoną w papierowym rożku i przegryzać jako przekąskę podczas zwiedzania miasta.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-jamoneria.jpg" size="640"/]

Jamóneria, czyli po prostu sklep z szynką.

Ogólnie, dla miłośników wieprzowiny ten kraj to prawdziwy raj, bo to mięso jest tu sprzedawane pod każdą postacią i dodawane do wielu potraw.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-jamon.jpg" size="640"/]

Jest sporo sklepów i barów specjalizujących się w szynce.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-jamon-2.jpg" size="640"/]

Szynka, wszędzie szynka.

Po trzecie, ryby i owoce morza.

Jeśli nie jesteście fanami wieprzowiny, to zawsze można postawić na ryby, które tu są świeże i pyszne. Podczas mojej ostatniej wizyty w Madrycie szczególnie przypadła mi do gustu ryba o pompatycznej nazwie emperador, czyli po prostu miecznik, o mięsnej konsystencji, sycącej w zasadzie tak jak kotlet.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-fish-emperador.jpg" size="640"/]

Miecznik podawany z gotowanymi ziemniakami. Prosto i smacznie.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-fish-graffiti.jpg" size="640"/]

Rybne graffiti.

Dla tych, którzy wolą coś lżejszego, idealne będą oczywiście owoce morza, które tu są dobre i tanie :) Nic tylko wcinać krewetki.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-artichokes-shrimps.jpg" size="640"/]

Karczochy z krewetkami.

Po czwarte, paella.

Paella to jedno z hiszpańskich dań narodowych, którego po prostu trzeba spróbować. Jej bazą jest ryż przyprawiony szafranem, a dodatki mogą być przeróżne: mięso, ryby, owoce morza, warzywa. Paella jest dość ciężka i bywa tłusta, więc jest to zdecydowanie danie na większy głód.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-paella-de-casa.jpg" size="640"/]

Paella de casa, z owocami morza i kurczakiem.

Po piąte, sery.

Hiszpańskie twarde sery to alternatywa dla tych, którzy nie mogą już patrzeć na szynkę. Idealne na przystawkę albo jako przekąska.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-cheese.jpg" size="640"/]

Madryckie sery.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-cheese-display.jpg" size="640"/]

Ser można tu zamówić o każdej porze, praktycznie w każdym barze.

Po szóste, churros.

Churros to specyficzne podłużne pączki – tylko tyle i aż tyle. Słodkie, tłuste, na ogół podawane z płynną czekoladą, w której można je maczać. Churros to po prostu jeden wielki wyrzut sumienia na talerzu. Są oczywiście przepyszne – aczkolwiek dwa churros w zupełności wystarczą, aby się zasłodzić pod korek.

A do picia – cortado, czyli przedłużone espresso, z dodatkiem mleka lub bez.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-churros-chocolate.jpg" size="640"/]

Churros i cztery rodzaje czekolady… Pycha!

Podsumowując, gdybym miała sprowadzić kuchnię hiszpańską do kilku składników, to byłyby nimi: szynka, sery, ziemniaki, papryczki i owoce morza. Większość dań jest prosta i niewyszukana – ale czego potrzeba więcej, gdy się jest w tym słonecznym kraju?

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2016/11/madrid-spanish-appetizers.jpg" size="640"/]

Nie ma bardziej hiszpańskiej przystawki niż ta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>