Wiza do USA, czyli nie taki diabeł straszny

Mity o upokarzających wywiadach z pracownikami amerykańskiej ambasady są zdecydowanie przesadzone. Niemniej jednak, starając się o wizę do USA, bądźmy przygotowani na to, że nasze ego nieco ucierpi.

Postanowione. W marcu odwiedzę Nowy Jork i Waszyngton. To będzie moja pierwsza wizyta w USA, więc postawiłam na klasykę wschodniego wybrzeża. Zanim kupiłam bilety lotnicze, oczywiście załatwiłam jedną ważną formalność – wizę do USA.

I od razu po jej otrzymaniu zostałam zasypana przez znajomych pytaniami, jak było i czy mnie porządnie przemaglowali. Jak się okazuje, temat wiz do USA wciąż budzi zaciekawienie. Ale trudno się temu dziwić, skoro mitów na temat zdobywania tego papierka krąży mnóstwo.

Ogólnie, temat wiz do USA jest w Polsce drażliwy już od wielu lat. Dlaczego? Oto niektóre przytaczane argumenty:

Bo Polacy są traktowani jako Europejczycy drugiej kategorii. Do USA bez wiz mogą podróżować już Czesi, Słowacy, Węgrzy, Litwini, Łotysze, Estończycy… i ogólnie obywatele prawie wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Bo polscy politycy podlizują się Amerykanom, a Polska w zamian nie może liczyć na gest przyjaźni w postaci zniesienia wiz.

Bo aby zdobyć wizę, trzeba przejść upokarzającą rozmowę, udowadniającą, że nie będziemy chcieli zostać w USA na stałe. Tak, jakby każdy marzył o pracy w Stanach.

Itp., itd….

Są nawet osoby, które deklarują, że nie pojadą do USA, bo nie splamią swojego honoru żebrając o wizę… Tak czy inaczej, ja uznałam, że aby zobaczyć Nowy Jork, jestem gotowa przyjąć na klatę pewną dawkę upokorzenia ;) Zresztą, doświadczenie w zdobywaniu przeróżnych wiz już mam.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/01/Visa-Waiver-Program-European-Countries.jpg" size="640"/]

Na niebiesko zaznaczone są kraje, których obywatele mogą podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wizy (źródło: kirk.senate.gov).

A więc, jak wygląda w praktyce staranie się o wizę do USA? W skrócie, można podzielić ten proces na dwa etapy.

ETAP 1. Dokumenty.

Ten etap polega na wypełnieniu specjalnego formularza.

Minus: formularz jest bardzo długi i szczegółowy. Z taką papierologią nie musiałam się bawić nawet w przypadku wizy do Turkmenistanu. Trzeba odpowiedzieć na masę pytań, w tym np. na pytanie, czy nie jadę do USA w celu prowadzenia tam działań terrorystycznych.

Plus: formularz jest w wygodnej, elektronicznej formie. Można go zapisać w dowolnym momencie i wrócić do wypełniania później.

Minus: do formularza trzeba załączyć specjalne zdjęcie, na którym “wyglądamy normalnie”. A więc nie za elegancko, ale jednak zadbanie, nie za radośnie, ale też nie za smutno, w określonej pozycji względem aparatu, itd. Trzeba więc zrobić sobie zupełnie nowe zdjęcie. Stare zdjęcia dowodowe czy paszportowe nie przejdą.

Plus: praktycznie każdy fotograf wie, jakie są wymagania do takiego zdjęcia – więc nie trzeba się nad tym specjalnie zastanawiać, tylko po prostu ubrać się w swoje standardowe ciuchy, iść do fotografa i powiedzieć, że się chce zdjęcie do amerykańskiej wizy.

Minus: wiza turystyczna kosztuje 160 USD. Jak na wizę, drogo.

Plus: przynajmniej można szybko zapłacić elektronicznie. Nie trzeba chodzić do żadnego specjalnego okienka, jak to czasem bywa.

W ogólnym rozrachunku – wychodzi na zero. Wizowa papierologia jest trochę uciążliwa, ale przy odrobinie organizacji można ją szybko mieć za sobą. Poza tym, jest naprawdę dużo stron internetowych, na których krok po kroku tłumaczone są wszelkie kwestie związane z ubieganiem się o wizę. Wątpliwości pomoże rozwiać np. ta strona internetowa.

ETAP II: Wizyta w ambasadzie.

Jeśli już załatwimy wszystkie formalności związane z wypełnieniem formularza, możemy przystąpić do drugiego etapu – a więc umówić się na rozmowę z przedstawicielem ambasady. Dzień i godzinę spotkania ustala się wcześniej na stronie internetowej ambasady – można to zrobić od razu po zaakceptowaniu przez system naszego formularza i dokonaniu opłaty.

Jak takie spotkanie wygląda?

Ambasada USA w Warszawie znajduje się na ul. Pięknej 12, a więc blisko centrum. O ustalonej godzinie należy się stawić przed tymi oto drzwiami:

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/01/Wejście-do-Ambasady-USA.jpg" size="640"/]

Wejście do Ambasady Stanów Zjednoczonych od strony ul. Pięknej w Warszawie (źródło: Google Maps).

Gdy przyszłam na Piękną, zaskoczyła mnie kolejka pod drzwiami ambasady, ale okazało się, że była ona po prostu rezultatem nadgorliwości osób, które przyszły za wcześnie. Ja zostałam wpuszczona do ambasady punktualnie o tej godzinie, o której byłam tam umówiona.

Telefon należy wyłączyć jeszcze przed wejściem do ambasady, a już za drzwiami zarówno telefon, jak i wszelkie inne urządzenia elektroniczne, należy zostawić u ochroniarzy. Gdy już to zrobimy, możemy już poruszać się po korytarzach ambasady. O tym, że jest to już terytorium USA, nie da się zapomnieć – zewsząd ze zdjęć patrzy na nas Barack Obama, a czasem także cała rodzina prezydencka lub byli prezydenci USA.

Trafiamy do kolejki. Ta kolejka prowadzi do okienka, gdzie są sprawdzane nasze dokumenty. Po ich zaakceptowaniu, trafiamy do kolejnej kolejki – tam pobierane są nasze odciski palców. I w końcu trafiamy do kolejki właściwej – czyli kolejki do rozmowy z przedstawicielem ambasady. Na rozmowę czekałam może kwadrans. W końcu nad okienkiem pojawił się mój numer.

A jak było na samej rozmowie? Po opisanej powyżej serii stania w kilku kolejkach spodziewałam się, że sama rozmowa nie przebiegnie specjalnie gładko. Zresztą, przecież słyszałam mnóstwo historii o tym, że zostanę porządnie przemaglowana.

A tymczasem rozmowa okazała się najprzyjemniejszą częścią całego procesu ubiegania się o wizę. Jedno pytanie dotyczące mojej pracy oraz kilka minut luźnej, przyjemnej rozmowy na temat moich planów podróżniczych – i po sprawie. Wiza przydzielona na 10 lat. Po dwóch dniach roboczych miałam już w rękach paszport z wizą. Szybko i sprawnie.

[do action="zdjecie" adres="http://d-tour.pl/wp-content/uploads/2015/01/Wiza-do-USA-DS-final.jpg" size="640"/]

Wiza już jest – teraz czas podróżować!

Podsumowując: proces ubiegania się o wizę do USA to po prostu formalność jak każda inna. Owszem, obszerna papierologia, stanie w kolejkach i fakt, że nasi sąsiedzi: Czesi, Węgrzy czy Litwini nie muszą się w to bawić, uderzają nieco w ego każdego Polaka. Ale z drugiej strony, w samej ambasadzie nie spotkałam się z jakimkolwiek traktowaniem mnie z góry, a sama rozmowa z pracownikiem ambasady odbyła się w przyjemnej atmosferze – była krótka i konkretna, zupełnie nieprzypominająca barwnych historii o upokarzającym maglowaniu.

A poza tym, większą ujmę na honorze możemy sobie zafundować w niektórych polskich urzędach…

64 thoughts on “Wiza do USA, czyli nie taki diabeł straszny

  1. Co do braku karkołomności zdobycia wizy US mam identyczne odczucia. Jedyną różnicą jest w moim przypadku doświadczenie z elektroniką. W konsulacie w Kraku nie można było zostawić elektroniki u ochroniarza. Trzeba było kombinować jeszcze przed wejściem, w kolejce. O tym fakcie informował pracownik “formatujący” kolejkę.

    To wszystko było w grudniu 2013. W 2014 w lutym ruszyłem na dziki zachód -Denver CO i okoliczne stany.
    3 miesiące poznawania kultury tamtej części kontynentu, parę tygodni szwendania się (niemal dosłownie) po Narodowych Parkach USA.
    Nie potrafię opisywać swoich przeżyć i emocji. Dlatego śledził będę Pani wyprawy do tego kraju a opisane odczucia wplecione w obraz, porównam z moimi odczuciami.
    Mam pewien pogląd na tamtą rzeczywistość i ciekaw jestem następnej nowej opinii.

  2. Wymogiem otrzymania wizy jest “ustabilizowana sytuacja rodzinna i ekonomiczna”.
    Bycie bezdzietnym kawalerem, osobą mającą słabo płatna pracę, może być argumentem za nie przyznaniem wizy lub zawróceniem nas na amerykańskim lotnisku?

    • Nie wiem, jak jest z kwestią zawracania na lotnisku. Natomiast jeśli chodzi o odmowę przyznania wizy, to diabeł tkwi w szczegółach. Trzeba jakoś udowodnić, że coś nas trzyma w Polsce. To fakt, że rodzaj pracy ma znaczenie. Ważna jest też rodzina – ale nawet jeśli to nie jest mąż czy żona, to zawsze mogą to być nasi rodzice lub rodzeństwo. Poza tym, lepiej jest nie mieć rodziny w USA – jeśli powiemy w ambasadzie, że jedziemy do wujka na Greenpoincie, to szanse na przyznanie wizy spadają…

  3. Pal sześć załatwianie, ale kurczę trzeba się pożegnać ze 160 dolarami. No i tak naprawdę nie dostajesz zielonego światła na wjazd do USA, tylko możliwość ubiegania się o wjazd, bo jeszcze na miejscu, na lotnisku można zostać zawróconym.

  4. “wiza turystyczna kosztuje 160 USD…”
    To nie wiza tyle kosztuje, tylko złożenie wniosku, a to, czy dostanie się wizę to już inna historia. Zapłacić trzeba, a potem czekasz na decyzję

  5. Dziękuje za post, bardzo przydatny !

    Chciałam zapytać, czy musiałaś mieć ze sobą zaświadczenie o niekaralności ?
    Chciałabym polecieć do USA w czerwcu. Mam Polski paszport, od 3 lat mieszkam w UK ( w zeszłym roku mieszkałam rok w Kanadzie) i zastanawiam sie czy nie będą wymagali ode mnie zaświadczenia z każdego kraju… wiesz może jak to wygląda? Na stronie przeczytałam, że trzeba pokazać zaświadczenie jak ma się jakiś kryminalny zapis. Czy w takim razie, jeżeli ja jestem ”czysta” to nie muszę pokazywać zaświadczenia?

    • Po polsku.
      Jednak Amerykanie ewidentnie męczą się naszym językiem – jak powiedziałam mojej rozmówczyni, że możemy rozmawiać po angielsku, to odetchnęła z ulgą ;)

      • Wspania ty i twoj anglieski, a moi rodzice staneli po wize w Konsulacie w Londynie i Pani Konsul mowila po polsku i wcale sie nie meczyla wrecz przeciwnie sama zaproponawala zeby mowic po polsku, wiec bredni mi tu nie wypisywac pseudo anglisci.

  6. Witam

    Zamierzam w celach turystycznych polecieć do USA wraz z rodziną, tj. z żoną i dwójką synów (student, uczeń), mamy pracę w Polsce plus nieruchomości. Jak myślisz czy dostaniemy wizę, czy może jednak zostaniemy uznani za chcący przenieść się do USA (lub coś w tym rodzaju) ?

    Krzysiek

    • Z tego, co sama zaobserwowałam i z opowieści moich znajomych, trzeba się raczej postarać, żeby wizy nie dostać ;) Jeśli ktoś ma nieruchomości w Polsce, stałą pracę lub dzieci w wieku szkolnym, to są to elementy, który trzymają w rodzimym kraju. A więc z wizą nie powinno być problemu.
      Jedyny problem jest taki, że ostatnio – ze względu na mocniejszego dolara – wizy stały się relatywnie droższe…

  7. W te wakacje zamierzam jechać do USA by zwiedzić zachodnią część. Mam wuja w Arizonie i to u nich będę sie zatrzymywać. Aktualnie studiuje, mam w Polsce rodzinę, psa, wszystko. Czy rodzina w USA zmniejsza moje szanse na dostanie wizy?

  8. Ja byłem ostatnio w Krakowie, kilka pytań na krzyż i wiza jest. A jestem dwudziestoośmioletnim kawalerem mającym cztery hektary ziemi i napisałem że jestem rolnikiem. Jedyny dokument jaki konsula interesował to paszport. Żadnych zaproszeń, odpisów, zaświadczeń ani nic. Podstawa to luz i uśmiech na twarzy.

  9. byliśmy wczoraj na rozmowie z konsulem, było bardzo sprawnie przyjemnie i miło. Wizy oczywiście dostaliśmy,
    życzył nam miłego pobytu w Stanach

  10. Mam parę pytań w związku z staraniem się o wizę. Moja przyjaciółka wyjechała do USA jako aupair dwa miesiące temu, ja jestem w 3 miesiącu ciąży aktualnie i bardzo chciałabym ja odwiedzić. Czy to ze jestem w ciąży może być plusem czy minusem dla mnie? Nie wiem czy nie spojrza na mnie jako na tą co chce urodzić tam dziecko Hehe :) może lepiej ukryć ten fakt? (Nie widać tego po mnie)
    I druga sprawa, czy pytają o termin wyjazdu?

    • Jest duża szansa, że o ciążę nawet nie spytają – więc nie ma się co wyrywać z rozmową na ten temat ;)
      Mnie akurat pytali o termin planowanego wyjazdu. Ale wizę dali na 10 lat, więc wydaje mi się, że termin pierwszego wyjazdu miał drugorzędne znaczenie :)

  11. a jeśli chodzi o pracę ?
    jestem technikiem elektrykiem
    mam propozycję pracy w Ameryce mam też tam wujka chciałbym to odwiedzić, wyjechać max na rok po szkole
    jak myślisz ?

    • Jeśli chodzi o pracę w USA, to zdania są podzielone. To na pewno ciekawa opcja – ale po wejściu Polski do Unii Europejskiej stała się mniej atrakcyjna dla wielu osób (można zarobić te same pieniądze w Europie). W rezultacie, obecnie dużo mniej Polaków niż wcześniej przyjeżdża do USA do pracy ze względów ekonomicznych. Bardziej przyjeżdżają dlatego, że w USA mają kogoś z rodziny – lub po prostu USA im się podobają :)

  12. Witam ,
    ja mam wizę . Ale chciałem jechać z całą rodziną na wakacje ., Żeby dzieciaki ją dostały powinienem ja się z nimi udać do ambasady ?

  13. mam szanse dostać wize jesli zarabaim 1700 zł miesięcznie w firmie rodzinnej i chce wyjechać z rodzicemi na rodzinne wakacje i mieszkam z rodzicami a i mam 25 lat
    mam brata przyrodniego w STANACH

  14. Witam. Mam w planach wyjazd do Usa ale jeszcze nic konkretnego . Może za pół roku może za rok. Wyjazd czysto turystyczny. Zatrzymalbym się u kolegi, który jest obywatelem usa ale pochodzi z Polski. Czy o wizę lepiej starać się już teraz czy jeżeli wyjazd się już bardziej wyklaruje? W Polsce mam nieźle płatną pracę, mieszkanie na kredyt, żonę i 3 dzieci :) i żadnej rodziny w usa, przynajmniej nic o tym nie wiem.

    • W zasadzie nie ma różnicy – po prostu warto mieć jakiś zapas czasu przed wylotem do Stanów, żeby sobie tę wizę załatwić na spokojnie :) W moim przypadku od momentu zajęcia się wnioskiem do przyznania wizy minęły około 2 tygodnie. Ale wiem, że czasem to dłużej trwa, więc warto o tym pomyśleć zawczasu.

  15. Czy na wizytę w ambasadzie trzeba mieć np: zaświadczenie o zatrudnieniu, o zarobkach oraz o tym, że jestem studentem? Czy oni w ogóle zwracają na to uwagę?

      • potwierdzam, nie było potrzeba żadnych dodatkowych dokumentów, Czas wizyty na terenie ambasady 25 minut, sama rozmowa z konsulem trwała maksymalnie 2 minuty i zakończona stwierdzeniem życzę przyjemnego pobytu :)

  16. Kiedy dostaje wize na 10 lat i jade sobie np w tym roku na trzy miesiace to jak za rok bede chciala znowu pojechac to juz znaczy ze nie musze sie o ta wize ubiegac? Czy to ze jest wydana na 10 lat nie ma znaczenia i i tak musze sie stawic w konsulacie i powiedziec ze ponownie wyjezdzam?

    • Jeśli wiza jest wydana na 10 lat, to można przez ten czas swobodnie wyjeżdżać do USA – nie trzeba już pojawiać się dodatkowo w konsulacie/ambasadzie :)

  17. Witam. Mam pytanie do was proszę doradźcie… mieszkam od 10 lat w Uk. Moje dzieci mają pra babcie w USA (tu podkreśle ze to babcia mojego byłego męża – jak oni na takie relacje się też zapatruja), chce aby mój 10 – letni syn przyjechał do niej w odwiedziny na Święta, moje pytanie brzmi gdzie najlepiej załatwiać wize w Pl czy w Uk…? Czy dziecko bez opiekuna dostanie wize czy nie ma szans? Czy od każdej osoby trzeba płacić 160 dolarów? Proszę pomóżcie…

  18. Witam, ile czasu trwają formalności w ambasadzie? Chodzi mi o to, że np jestem umowiona na 11.00, to czy wejdę na spotkanie punktualnie? Czy czekam pod ambasadą aż ktoś mnie po nazwisku wywoła? Czy anonsuję się sama przy wejściu? I po wejściu do ambasady ile to wszystko trwa? Bo mam kilka godzin jazdy pociągiem, więc muszę się odpowiednio zorganizować. Będę wdzięczna za każdą informację.

    • Do samego budynku ambasady wchodzi się dokładnie o umówionej godzinie (ludzie niby stoją w kolejce, ale tylko dlatego, że przychodzą często za wcześnie ;) ). Cały czas jest tam ochroniarz, który weryfikuje nasze dane i wpuszcza o określonej godzinie.
      Ciężko jednoznacznie określić, ile cała procedura trwa w środku – niektórzy są obsługiwani szybko, inni dłużej. Ja byłam tam około godziny.

  19. Ją starałam się o wizę wholandii dostałam odmowę kazał mi przyjść z tlumaczem bo za słabo znałam język imię c hcial rozmawiać ,wogole był nie miły zastanawiam się czy złożyć w Polsce co o tym myslisz

    • W ambasadzie w Polsce można rozmawiać zarówno po polsku, jak i po angielsku, więc na pewno sytuacja wygląda inaczej. Ja akurat rozmawiałam po angielsku i być może dlatego nie miałam żadnych problemów z otrzymaniem wizy.

  20. Staram się o wizę do USA, mam swoją działalność rodzinę, syn w szkolnym wieku, jakich potrzebuje dokumentów żeby dostać wizę

      • Dorota widzę że się znasz,więc mam jeszcze jedno pytanie. Zgubiłam kartę szczepień,która będzie mi potrzebna do usa.Szczepiona byłam we Wrocławiu jako dziecko,minęło od szczepień trochę czasu,teraz mam 39 lat.Przeprowadziłam się z kilkanaście lat temu do innego miasta,okolo 200 km od wroclawia,w nowym mieście nie kozystałam z porad lekarza bo zdrowie mi dopisuje,dzięki Bogu.Skąd ja mam teraz wziąć tą karte szczepień?Chyba zawału dostanę z tym wszystkim,niemam się do kogo zwrócić o pomoc.Czy mogę w mieście w ktorym teraz mieszkam iść do zoz i prosić o karte szczepien?podam ci swojego maila,bedzienam sie lepiej rozmawiało. oto on lilap126@gmail.com z góry serdecznie dziękuję

  21. Ludzie jadę w tym roku na work and travel z One Globe Travel, może ktoś był albo się wybiera? Dzielcie się wrażeniami!!! Bo cieszę się na maksa ale i troche boję ;)

  22. a jak wygląda wyjazd w celach turystycznych dla osób 60 letnich,nie mam w stanach rodziny i znajomych,moje marzenie to pobyt w stanach kilka tygodni .Czytam wypowiedzi i domyślam się,że jesteście wszyscy młodzi.Jeżeli ktoś z Państwa posiada taką informację ,bardzo proszę o odpowiedź.

    • Z tego, co zauważyłam, to właśnie młodsze osoby, bez stałej pracy czy założonej rodziny w Polsce, mają większe problemy z otrzymaniem wizy. Tymczasem w późniejszym wieku łatwiej dostać wizę – zwłaszcza gdy ma się “zapuszczone korzenie” w Polsce, np. są tu nasi bliscy.
      A więc proszę spróbować spełnić swoje marzenie :)

  23. Witam Pani Doroto, Pani odpowiedź zachęca mnie do działania, ale nie mam jeszcze ustalonego miejsca, które chciałabym zobaczyć, właściwie to powinnam zacząć od jakiegoś biura podróży, a ubieganie się o wizę, to chyba w czasie kiedy będę miała zaplanowany wyjazd. Nawet nie wiem jakie to mogą być koszty np.2-3 tygodniowego wyjazdu turystycznego. Będzie mi miło, gdy Pani odezwie się jeszcze do mnie. Za odpowiedź dziękuje,pozdrawiam serdecznie.

  24. Zaproponowano mi wyjazd do USA w przyszłym roku na tydzień. U mnie z językom angielskim kiepsko, czy jest to jakaś przeszkoda w otrzymaniu wizy? Mieszkam na śląsku, do której ambasady powinnam złożyć formularz?

    • Z tego, co zauważyłam, brak znajomości języka angielskiego to nie jest istotna przeszkoda (z pracownikiem ambasady można się dogadać bez problemu po polsku). Ze Śląska pewnie wygodniej będzie złożyć do konsulatu w Krakowie :)

  25. Ameryka nie znosi wiz dla Polaków bo ciągle jest duży odsetek takich którzy tam zostają oraz jest to prostu dla nich świetny biznes, wydając wizę kasuja po ok 700 złotych od lebka, business isn’t it?

  26. Hey,

    jestem obywatelka Polski, ale mieszkam i pracuje na stale w Niemczech, czy moge ubiegac sie o vize w Niemczech?
    Pozdrawiam

  27. W dniu 21.03.2017 r dostałem odmowę przyznania promesy!!! Krótki opis: dla ,,kolorowej Pani,, w okienku nie wystarczyło,ze jestem facetem w średnim wieku z całkowicie ustabilizowana sytuacją rodzinno-ekonomiczną (mam dwa żródła dochodu,własny dom jednorodzinny,konto w banku itp.)-kartotekę również mam czysta.! Ignorancję urzędniczki można było wyczuć na odległość a to,że mam własne środki na pobyt i jadę do kuzyna (jest tam legalnie)-tez nie wystarczyło ! Ludzie,nie każdy polak jedzie tam zapierniczać na budowie aalbo zostać na stałe!!! Europa zachodnia oferuje znacznie lepsze stawki ale nie o prace tutaj chodzi.Chciałem pojechać do USA bo mnie po prostu stać!!!!!!!Ksenofobia tych urzędników jest na granicy absurdu! Pozdrawiam. Tomasz.

Odpowiedz na „KamilAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>